czwartek, 15 listopada 2012

3 sposoby na nawilżenie skóry


 
Sezon grzewczy ruszył pełną parą, za oknem zimno i wieje a nasza biedna skóra jest narażona na te wszystkie nieprzyjemności. Pojawia się niemiłe uczucie ściągnięcia, szorstkość czy swędzenie skóry. W taki właśnie sposób nasza skóra daje nam do zrozumienia, że potrzebuje intensywnego nawilżenia. Jak wybrać najleopszy produkt? Zapraszam do lektury :)




 Pewnie każda z Was wie, że przy nawilżaniu skóry odpowiedni balsam to podstawa. Jeśli macie do nich uprzedzenia spowodowane tłustą, lepką warstwą, która wchłania się całe wieki (sama myśl przyprawia mnie o drżenie), możecie być spokojne. Obecnie na półkach mamy tak szeroki wybór, że producenci starając się prześcignąć jeden drugiego, oferują nam coraz to nowe i lepsze rozwiązania. Takie nowatorskie balsamy komponowane są na tej samej zasadzie co kremy nawilżające do twarzy na dzień, a co za tym idzie mają błyskawiczne wchłanianie. 

Zastanawiałyście się kiedyś co powinien właściwie zawierać dobry balsam?

Zadaniem balsamów jest ochrona zewnętrznej warstwy hydrolipidowej naskórka, która zbudowana jest z natłuszczających lipidów, ceramidów i NMF (naturalny czynnik nawilżający). Aby balsam mógł być skuteczny, jego skład musi być podobny do składu naskórka. I tak powinnyśmy zwracać przede wszystkim uwagę na obecność natłuszczających olejków roślinnych, np. z awokado, migdałów, pestek winogron, orzechów makadamia oraz substancji nawilżających, np. glicerynę, kwas hialuronowy czy mocznik. 

Lepiej stosować balsam na suchą czy wilgotną skórę?

Skóra, która jest lekko wilgotna i rozgrzana o wiele lepiej wchłania nawilżające składniki. Balsamy najlepiej jest stosować tuż po kąpieli czy prysznicu, ponieważ przez co najmniej pół godziny po tych zabiegach skóra odbudowuje swoją warstwę tłuszczową naskórka (chociaż niekiedy może to trwać aż do 4 godzin). Jeśli jesteście tak zapominalskie jak ja, najlepiej balsam postawić na wannie. Wtedy zawsze po kąpieli/prysznicu znajduje się w zasięgu wzroku :) Pamiętajmy też o tym, że na łokciach, kolanach i stopach brak jest gruczołów łojowych, więc te partie ciała należy posmarować nieco grubiej.

 Jeśli jesteś posiadaczką skóry odwodnionej i wrażliwej ...

Taka skóra jest słabo natłuszczona, a co za tym idzie chropowata, cienka i szorstka, a jej pielęgnacja wymaga balsamów silnie nawilżających i hipoalergicznych. W swoim składzie powinny zawierać mocznik, kwas mlekowy, glicerynę i substancje zawierające NMF. Tego typu produkty znaleźć możemy przede wszystkim w aptekach, chociaż z marek typowo drogeryjnych Neutrogena również dobrze się sprawdzi. 

1 Lirene, ok. 12/17 zł; 2 Garnier, ok. 17,50 zł; 3 Pat&Rub, ok. 59 zł; 4 AA, ok. 12,50 zł; 5 Nivea, ok. 16 zł






Suche olejki są na tyle genialne, że nie pozostawiają na skórze tłustej warstwy a potrafią bardzo dogłębnie nawilżyć. Stworzone są dla tych z Was, które nienawidzą uczucia, jakie towarzyszy nakładaniu balsamu czy emulsji. W związku z ich cudownym działaniem nie należą do najtańszych. Pocieszeniem jest jednak to, że w zasadzie nie stosujemy ich w dużych ilościach przez co są niezwykle wydajne. 

Co szczególnego możemy odnaleźć w suchych olejkach?

Przede wszystkim naturalne, tłoczone na zimno olejki, które skomponowane razem tworzą niezwykłą skarbnicę supernawilżających substancji. W dostępnych na rynku produktach znaleźć możemy przykładowo : olejek makadamia, arganowy, ze słodkich migdałów, z ogórecznikiem lekarskim. Takie olejki posiadają duże ilości kwasów tłuszczowych, które przypominają swoim składem sebum skóry. Co więcej w suchych olejkach znaleźć możemy bogactwo witamin (np. A,B,E) , fosfolipidy oraz ujędrniające kwasy typu linolowy. 

Jak stosować suchy olejek?

Tak samo jak balsam - po kąpieli/prysznicu, gdy skóra jest lekko wilgotna. Wystarczy lekko wstrząsnąć, aby wszystkie substancje się zmieszały, lekko spryskać skórę i voila! Super opcja, dla tych którzy cierpią na brak czasu :)

Do czego jeszcze można zastosować suchy olejek?

Do włosów, aby nadać im połysk i miękkość. Do twarzy, jeśli chcemy ją nawilżyć i rozjaśnić. Do paznokci i skórek, aby wszystko wyglądało tak jak trzeba, czyli pięknie i zdrowo. Słowem - do wszystkiego :) 
   



1. Sanflore, ok.68 zł, 2. Nuxe, ok. 70zł , 3. The Body Shop, ok. 40zł, 4. Rene Furter Paris, 130 (do włosów), 5. Carita Paris, ok. 250 zł

Nuxe śni mi się po nocach ...


 Musy są świetną alternatywą dla dziewczyn, które mają skórę wrażliwą i bardziej tłustą. Nie zawierają alergenów i są wyjątkowo nietłuste, przy czym wciąż świetnie nawilżają. Ich ogromną zaletą jest również zapach - najczęściej intensywnie, smakowicie owocowy (love). W swoim składzie zawierają szereg nawilżających substancji w tym np. sławetne masło shea innym znane jako karite, glicerynę, wyciągi, odżywcze witaminy i inne tego typu bajery ;) 

Gdy jesteś posiadaczką skóry tłustej ...

Mus sprawdzi się idealnie. Polecam go przede wszystkim dziewczynom borykającym się z problemem tłustej skóry z tendencją do wyprysków na plecach i dekolcie. Wtedy najlepiej szukać produktu o przedłużonym działaniu.

Przy skórze wrażliwej należy uważać, bo w niektórych produktach substancje zapachowe mogą uczulać.

Jeśli szukamy błyskawicznej ulgi dla łokci, kolan oraz stóp śmiało sięgnijmy po musy. Szybko się wchłoną i zadziałają jak nawilżająca, odżywcza maseczka. 


1 Garner, ok. 12 zł; 2 Norel, ok.30 zł; 3 Fatmona, ok. 13 zł; 4 Ava, ok. 17 zł




Mam nadzieję, że powyższe informacje chociaż trochę Wam pomogły :) Który typ nawilżaczy lubicie najbardziej? Macie swoje KWC w tej dziedzinie?

7 komentarzy:

  1. nakładam olejki, ale z chęcią musy wyprónuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie muszę wypróbować olejki :)

      Usuń
  2. U mnie najlepiej sprawdza się zwykła oliwka Hipp nałożona jeszcze na wilgotną skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajny post :) jeśli chodzi o nawilżenie ciała to nie znoszę ciężkich, pozostawiających tłustą warstwę kremów/balsamów. kiedy moja skóra nie wymaga dogłębnego nawilżenia, używam balsamu z The Body Shop (aktualnie mam arbuzowy). bardzo go lubię, szczególnie jego owocowych braci (satsuma!grejpfrut!). jeśli potrzebuję cięższego działa sięgam po kultowe masełka TBS lub musy czy masła drogeryjne (Farmona). nie miałam jeszcze okazji używać suchych olejków, ale czuję się zachęcona - może skuszę się na ten z TBS w okresie obniżek cen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Białymstoku niestety TBS zlikwidowano co wprowadziło mnie w wielką smutę... W masełka muszę się zaopatrzyć na zimę :)

      Usuń
  4. uwiebiam produkty nawilżające do ciała mam sporo balsamów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Post bardzo ciekawy :) Aż chyba przy najbliższej okazji kupię jakiś mus :) Ale z gliceryną to jednak tak nie do końca prosta sprawa, jeśli powietrze jest zbyt suche a jej w produkcie zbyt dużo, to efekt może być odwrotny od zamierzonego, czyli po prostu wyuszy jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...